Duchy

chaos

DUCHY, NAWIEDZENIA I OPĘTANIA

Ze zjawiskiem istnienia duchów spotkałam się już jako nastolatka, kiedy w modzie było wywoływanie duchów dla zabawy. Razem z kolegami wywołaliśmy duchy największych zbrodniarzy i psychopatów i oczywiście ich nie odprowadziliśmy bo nie wiedzieliśmy jak. To, co przeżyłam w następnych pięciu latach od tego wydarzenia nadaje się na scenariusz horroru, ale dzięki temu bardzo dobrze poznałam mechanizmy rządzące tym zjawiskiem a także sposoby radzenia sobie z tego typu bytami. Jeżeli komuś przychodzi chęć wywoływania duchów dla zabawy albo eksperymentowania z tabliczką Ouia to w tym miejscu odradzam. Duchy mają potencjał, żeby nie tylko nastraszyć człowieka ale również go zabić. Duchy istnieją naprawdę.

Zaczyna się niewinnie od zabawy w wywoływanie duchów. Potem nagle budzisz się o 03:00 w nocy, niby śpisz ale nie śpisz, czujesz czyjąś obecność i nie możesz się ruszyć. Obecność zaczyna się materializować, czujesz na sobie ciężar ale nie możesz nic zrobić, czasami zdarza się, że duch wypchnie cię z ciała a wtedy chodzisz po domu, wstajesz i widzisz siebie leżącego w łóżku. Jak uda ci się wrócić to masz szczęście. Z czasem wizyty nasilają się a duch jest coraz silniejszy. To jest najlepszy moment, żeby zgłosić się do egzorcysty i przerwać te wizyty, ponieważ na tym etapie może się to skończyć opętaniem i duch może przejąć ciało. Niestety kościół katolicki jest niechętny takim praktykom, lekarze często wprowadzają ludzi w błąd, że to zjawisko to bezdech senny, psychiatrzy przepisują leki, które tak naprawdę blokują świadomość a nie usuwają problemu. Jeżeli masz zablokowaną świadomość lekami to nie możesz się bronić.

Można być racjonalistą i nie wierzyć w duchy, jednakże należy wziąć pod uwagę, że ludzkie oko dostrzega mniej niż 1% spektrum światła. 99% to rzeczywistość, której nie widzimy. A to, że czegoś nie widzimy, nie znaczy, że nie istnieje. Co tam jest?

Czwarty wymiar zamieszkują dusze osób zmarłych. Ten wymiar nie specjalnie różni się od naszego oprócz tego, że dusze nie posiadają materialnego ciała. Niestety nie wszystkie dusze po śmierci człowieka się tam przedostają. Niektóre z nich zostają w naszym trzecim wymiarze. Dla nich niewiele się zmieniło. Mogły przegapić moment śmierci i sądzą, że nadal żyją. Niekoniecznie muszą to być duchy naszych bliskich, mogą to być też duchy zagubione, które nie zdążyły przejść a zasłona się zasunęła. Teraz są uwięzione w naszym wymiarze.

Dlaczego dusze zostają na ziemi i nie przechodzą?

Niektóre duchy zostają dlatego, że zginęły śmiercią tragiczną i przegapiły moment śmierci. Są oszołomione i zdziwione, myślą, że nadal żyją. Chcą skontaktować się z bliskimi, żeby powiedzieć im, że mieli wypadek ale wszystko jest w porządku, że nadal żyją, ale okazuje się, że nikt ich nie widzi i nie słyszy.

Są również duchy ludzi, którzy za życia nie wierzyli w życie po śmierci, więc są przekonani, że nadal żyją. Są też takie, które pozostawiły jakieś nie dokończone sprawy, takie które uważają się za grzeszników i boją się kary, są też duchy alkoholików, narkomanów, hazardzistów, których po śmierci trzyma tutaj ich uzależnienie. Wykorzystują one żywych, żeby pić dalej. Jeżeli ktoś pije alkohol to ma podczepione od jednego do kilkunastu duchów. Po angielsku nazwa napojów alkoholowych to „spirits”, czyli dosłownie duchy. Nazwa ta nie jest przypadkowa. Kiedyś tego nie wiedziałam ale zawsze jak wchodziłam na jakąś imprezę to widziałam dziwną skoncentrowaną energię, było ciasno, jakby oprócz uczestników jeszcze ktoś tam był. Kac na drugi dzień to objaw nie tyle samego spożycia alkoholu, co energii ukradzionej przez duchy.

Dlaczego duchy przyczepiają się do ludzi?

Dusze, które odmówiły przejścia za kurtynę śmierci po jakimś czasie słabną. Zaczyna brakować im energii i nie wiedzą skąd ją wziąć. Duch staje się coraz słabszy, coraz bardziej apatyczny, myślenie przychodzi mu z trudem i zaczyna szukać energii.

Duchy mogą czerpać energię z żył wodnych, uskoków tektonicznych lub żyjących ludzi. Wszystkie duchy, żeby funkcjonować musza znaleźć zródło energii a najszybszym źródłem energii są żywi ludzie.

Zdarza się, że duchy były tak przywiązane do ludzkiego życia, że kradną nie tylko energię ludzi, ale chcą zabrać również i ciało. Wtedy dochodzi do opętania.

Duchy nie przyczepiają się do przypadkowych ludzi. Szukają ludzi słabych, w stanie upojenia alkoholowego lub narkotykowego, niewyspanych, depresyjnych, czyli do takich którym już i tak brakuje energii, więc nie są w stanie zauważyć, że przyczepił się pasażer na gapę.

Kradnąc energię duchy mogą spowodować przewlekłe choroby a nawet śmierć. Żywiciel jest doprowadzany do ostatecznego wyczerpania zapasów energii.

Wspólną cechą ludzi nawiedzanych przez duchy jest z jednej strony zwiększona drażliwość, kłótliwość, czasami wpadają oni w furię bez wyraźnego powodu a z drugiej strony towarzyszy im ospałość, apatia, brak entuzjazmu do czegokolwiek, płaczliwość. Powstaje huśtawka nastrojów od wielkiego pobudzenia do depresji i czarnowidztwa.

Duchy są też najczęstszą przyczyną chorób psychicznych.

Dużo by można na ten temat pisać. Świat astralny jest tak samo skomplikowany jak nasz ludzki, jeżeli nie bardziej. Jedno jest pewne. My ludzie nie należymy do ich wymiaru egzystowania a one nie należą do naszej rzeczywistości.

Najlepiej od wszelkich form komunikacji z duchami trzymać się z daleka a jeżeli podejrzewamy, że coś się koło nas kręci poszukać pomocy.